Wydawnictwa
- Albus
- AMEA
- Area
- Aurum
- Bajka
- Borussia
- Claroscuro
- Cyklady
- Czarna Owca
- Czarne
- Czerwony Konik
- Czytelnik
- Dolnośląskie
- Egmont
- EMG
- EneDueRabe
- Esprit
- Fabryka Słów
- Foka
- Formicula
- Galaktyka
- Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne
- Harmonia
- Impuls
- Instytut Wydawniczy PAX
- Iskry
- Jaguar
- Karakter
- Klucze
- Kojro
- Książnica
- Literackie
- Literatura
- MAG
- Media Rodzina
- Mira
- Międzymorze
- Muza
- Nasza Księgarnia
- Noir Sur Blanc
- Nowa Proza
- Nowy Świat
- Oficynka
- Otwarte
- Pascal
- Philip Wilson
- Picaresque
- Pierwsze
- PIW
- Pointa
- Poradnia K
- Prozami
- Replika
- Skrzat
- Smak Słowa
- SOL
- Szwedzka
- słowo/obraz terytoria
- Tatarak
- układANKA
- Ushuaia
- W.A.B.
- WAM
- Wilga
- Wydawnictwa Akademickie i Profesjonalne
- Wydawnictwo M
- Zakamarki
- Zielona Sowa
- Znak
- Zysk i Ska
30 lipiec 2010
30.7.10 |
Edytuj post
Pod recenzją książki "Wagon Rosja" zaczęłyśmy rozmawiać o wyzwaniu poświęconemu literackiemu obrazowi Rosji. Wspomniałam wówczas, że może 1 września zaproszę Was do wyzwania czytelniczego. Doszłam jednak do wniosku, że nie ma na co czekać - skoro temat jest interesujący, chętni do czytania są, to po cóż przedłużać?
Niniejszym mam przyjemność zaprosić Was do czytania autorów rosyjskich lub tych, którzy o Rosji piszą. Wszystkie szczegóły znajdziecie tutaj.
Nuttcie dziękuję za przypomnienie o wyzwaniu, a Futbolowej za nazwę wyzwania:)
Zapraszam:)
P.S. Tworzymy listy autorów/tytułów?
P.S. Tworzymy listy autorów/tytułów?
29 lipiec 2010
29.7.10 |
Edytuj post
Wydane przez
Wydawnictwo WAM
Książka jest, że tak powiem, zgodna z tytułem - traktuje bowiem o metafizyce :-) Disse bardzo ładnie opisuje, czym jest metafizyka:
"Człowiek może się zająć kwestiami metafizycznymi dopiero wtedy, gdy odzyska coś, co od dzieciństwa przeważnie zagubił, mianowicie zdolność dziwienia się. Zdziwienie, zdumienie, jest początkiem wszelkiej filozofii, jak już czytamy w platońskim dialogu >Teajtet<, a także u Arystotelesa. Większość >dorosłych< ludzie bierze rzeczy po prostu takimi, jakie one są, próbuje urządzić sie możliwie dobrze w tym, co dane. Wychodzenie z pytaniami poza to, co jest, stanowi tabu, a tabu jest także dziwienie się własnemu byciu w świecie. Już nauka wychodzi o krok dalej ponad to, zapytując o właściwość rzeczy leżącą u ich podstaw. Ale dopiero filozofia, zwłaszcza metafizyka, zdumiewa się tym, co w ogóle jest, względnie że w ogóle coś jest."
Nie ma się co kłócić z autorem o to, czy metafizyka jest filozofią, bo Disse doskonale wie, że dla wielu metafizyka filozofią nie jest - Disse pokazuje to w swojej książce, choćby na przykładzie wczesnego Wittgensteina czy Carnapa. Całe szczęście w historii było wielu myślicieli, którzy uznawali metafizykę i o nich właśnie jest ten tom. Książka zaczyna sie od Platona, bo i metafizyka zaczyna się od Platona, aczkolwiek sam Platon terminu >metafizyka< nie stosował - pojęcie to pojawiło się dopiero w związku z Arystotelesem. Co prawda Alfred North Whitehead stwierdził był kiedyś, że cała filozofia po Platonie to tylko przypiski do Platona, niemniej jednak Disse znalazł w poplatońskiej filozofii na tyle ciekawych rzeczy, żeby napisać książkę o objętości ponad 300 stron :-))
To jest oczywiście przekrojówka, taka wędrówka przez historię i - tym razem wbrew tytułowi - nie kończy się na Heglu, bo Disse dodaje rozdział o metafizyce po Heglu, jakkolwiek na końcu tytułu rozdziału stawia znak zapytania, jakby nie był pewien, czy możemy jeszcze dzisiaj mówić o metafizyce :-))
Rzecz jest dobrze napisana, zawiera skorowidz osób i skorowidz pojęć, a także obszerną bibliografię, osobną dla każdego omawianego pisarza, w tym oddzielną bibliografię w języku polskim. Dla kogo jest ta książka? Chyba dla wszystkich, no może poza tymi geniuszami intelektu, dla których metafizyka sprowadza się do ględzenia o latających czajniczkach Bertranda Russella.
Etykiety:
literatura filozoficzna
|
3
komentarze
29.7.10 |
Edytuj post
Wydane przez
Wydawnictwo Prozami
Opowieść o przyjaźni Wendy i Daphne ma gorzki posmak. Gorzki, bo choć obydwie znają się z czasów studiów, to ich przyjaźń nie wytrzymuje próby mijających lat i, co ważniejsze, zmian w hierarchii ważności.
Wendy pracuje w lewicowym piśmie, ma męża, który zdecydował się na roczny urlop, by zrealizować swoje marzenie i napisać scenariusz, pragnie dziecka i nie może zajść w ciążę. Daphne po raz kolejny związana jest z żonatym mężczyzną, a związek ten skutkuje tym, że Daphne co jakiś czas budzi w środku nocy przyjaciółkę płaczem i groźbą odebrania sobie życia, bo jej aktualny kochanek nie chce zostawić żony.
Gdy w życiu Daphne zachodzą wielkie zmiany (narzeczony, mąż, olbrzymi dom, dziecko) Wendy przekonuje się, że jej życie w wynajętym niewielkim mieszkaniu, z niepracującym mężem, bez dziecka jest niesprawiedliwością, że tylko ona spośród zaprzyjaźnionych trzydziestokilulatek nie może gawędzić o niańkach, pieluchach, karmieniu bądź nie piersią i domu z sześcioma gościnnymi sypialniami. Frustracja powoduje, że coraz więcej zawiści pojawia się w relacjach między Wendy, Daphne i innymi koleżankami.
Chciałabym wierzyć, że to tylko fikcja literacka, że w życiu przyjaciółki są przyjaciółkami zawsze i nie ma niczego, co mogłoby doprowadzić do drastycznych rozstań. Niestety, wiem dobrze, że rzeczywistość bywa podobna do tej wykreowanej w powieści historii. Myślę, że sytuacja, w której zaczynamy postrzegać pozytywne zmiany w życiu naszych znajomych jako krzywdę wyrządzoną sobie, jest straszną sytuacją.
Jestem pozytywnie zaskoczona książką Lucindy Rosenfeld.
Etykiety:
literatura amerykańska
|
2
komentarze
29.7.10 |
Edytuj post
Wydane przez
Wydawnictwo Dolnośląskie
Fascynująca opowieść o niemniej fascynujących miejscach. Niemiecka rodzina: dwoje dorosłych i dwoje dzieci przeprowadza się do Szwecji. Jako, że pracują dla niemieckich mediów, z ekipą telewizyjną odwiedzają także okoliczne kraje. Wędrując zabierają czytelników do najdalej na północ wysuniętej wsi, na nurkowanie z orkami, proponują wizytę na Spitsbergenie i u tamtejszych niedźwiedzi polarnych, objaśniają fonemem ludzi północy próbując znaleźć się w rytmie życia wyznaczanego bardziej przez brak światła słonecznego niż jego nadmiar.
Czy wiecie, że w Szwecji zimowy rozkład jazdy wchodzi w życie 20 sierpnia? Albo, że - uwaga maniacy literatury - w Finlandii jeżdżą bibliobusy docierające do każdego, najmniejszego nawet, skupiska ludzi, co daje efekt w postaci stu milionów książek wypożyczonych i zapewne przeczytanych w ciągu roku? Z zapisków Tilmana Bunza możemy się dowiedzieć jak wygląda praktyczne zastosowanie postulatów dotyczących równego udziału kobiet i mężczyzn w życiu publicznym i politycznym. Oraz o tym, że dane osobiste oraz zarobki Szwedów są jawne i każdy kogo zaciekawi, kto jedzie tym pięknym czerwonym autem może to sprawdzić sms-em, a każdemu kto jest ciekaw zarobków sąsiada owe zarobki zostaną przedstawione w urzędzie.
Świetnie napisana książka i tylko szkoda, że skończyła się zdecydowanie za szybko. Na pocieszenie mam, z tej samej serii, książkę o Alasce i Chinach. Ależ się cieszę:)
Poniżej kilka zdjęć z miejsc opisywanych w "Krainie zimnolubów":
Etykiety:
literatura niemiecka
|
8
komentarze
28 lipiec 2010
28.7.10 |
Edytuj post
Wydane przez
Wydawnictwo Oficynka
Nie jest łatwo pisać o książce Mariusza Czubaja. Ów trud nie kryje się w materii o jakiej Autor mówi w książce, a jedynie w wielości materiału z jakimi przychodzi się nam zderzyć w niniejszym opracowaniu. Podtytuł książki - "Powieść kryminalna jako świadectwo antropologiczne" - ukazuje punkt wyjściowy dla dokonywanej analizy. Sprzeciwiając się temu, by traktować literaturę kryminalną jak "literaturę z nieprawego łoża, niegodną namysłu i pióra badaczy" [s.12.] Mariusz Czubaj szuka w powieściach kryminalnych śladów świadczących o kondycji społeczeństw, a co za tym idzie - jednostek, w kontekście kulturowym. Autor skrupulatnie przygląda się modelom literatury kryminalnej i wyróżnia znane nam przecież doskonale thrillery medyczne, prawnicze, czy militarne, klasyczną powieść detektywistyczną, powieść policyjnych procedur oraz postacie detektywa - eksperta oraz detektywa w roli rodzinnej.
W książce znajdziemy wiele znanych nazwisk. Począwszy od pierwszego mistrza kryminału Edgara Allana Poe'go, poprzez klasycznego Artura C. Doyle'a. Agatę Christie, Mickey'a Spillane'a, po piszących współcześnie P.D. James, H. Mankella, S. Larssona, J. Kellermana, I. Rankina. Oczywiście, w książce znalazłam mnóstwo nazwisk, których dotychczas nie znałam i mnóstwo sposobów na odczytanie powieści kryminalnych, o których to sposobach nie pomyślałabym.
Wędrówka, z Mariuszem Czubajem w roli przewodnika, przez świat literatury kryminalnej jest ciekawym doświadczeniem. Z pewnością jest to wędrówka otwierająca czytelników na meandry kulturowego postrzegania zagadnień kryminalnych, bohaterów powieści o morderstwach, pracy śledczych, fascynacji zbrodnią i odsłanianiem jej tajemnic
Na końcu książki zamieszczono indeksy autorski i rzeczowy oraz kilkustronicową bibliografię. Chyba nie muszę mówić, że ta ostatnia jest już popodkreślana, a dostępność wybranych książek - sprawdzona w lokalnych bibliotekach?
Polecam:)
28.7.10 |
Edytuj post
Wydane przez
Wydawnictwo Bajka
Opowieść o dziewczynce, która w paczce pocztowej dostała koronę i królestwo, jest prawdziwie magiczna i, jakby mimochodem, pouczająca. Aurelka - jak chyba każda kilkulatka - marzyła o byciu królewną. Marzenie stało się rzeczywistością, ale przy okazji okazało się, że codzienność królewny pełna jest wydarzeń o jakich wzdychające do korony dziewczęta nie myślą. Trzeba wydawać polecenia, stosować się do protokołu i wyjść za mąż.
Książka Roksany Jędrzejewskiej-Wróbel uczy przełamywania stereotypów: wilk i smok są sympatycznymi postaciami, czarownica nie zjada dzieci, a królewskie obowiązki, ku rozpaczy Wielkiego Ochmistrza, można przekuć w przyjemności.
Interesujące są kłopoty Aurelki sprowokowane przez brak precyzyjnych wypowiedzi, podobnie jak działania zmierzające do przełamywania uprzedzeń, a całość jest naprawdę fascynującą opowieścią o sprawach, jakie związane są z dziecięcymi przeżyciami. Młodzi czytelnicy mogą w "Maleńkim Królestwie..." odnaleźć recepty na swoje problemy, niepokoje i wątpliwości.
Poczucie humoru, mądrość, którą Aurelka zdecydowanie może się pochwalić sprawiają, że bajka o niezwykłej królewnie zasługuje na miano wyjątkowo przyjaznej dzieciom.
Etykiety:
literatura dziecięca
|
2
komentarze
27 lipiec 2010
27.7.10 |
Edytuj post
ostatnio wizyty w bibliotekach. Teraz, gdy czytam "Etnologa w Mieści Grzechu" i mam szansę podziwiać erudycję Mariusza Czubaja, spacerowanie pomiędzy bibliotecznymi regałami wpycha mnie niemalże namacalnie w dolne granice dobrego samopoczucia. Już nawet nie chodzi o to, że nie zdążę przeczytać wszystkich ważnych powieści (choć to również jest dołujące), ale przede wszystkim o to, że nie zwiedzę świata z pisarzami, że nie wczytam się w listy sławnych osób, nie zgłębię ich wspomnień, itd. Wiem, wiem - nie muszę. I wiem - nie powinno mnie to martwić. Ale chcę i mnie martwi;)
Macie czasami podobne myśli?
A tymczasem:
Etykiety:
książki
|
14
komentarze
27.7.10 |
Edytuj post
przedszkoli, szkół, kolonii i obozów wypoczynkowych. J. i B. Luvmour, D. i T. Weistar, A.i A. Kara.
Wydane przez
Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne
Autorzy książki są pracownikami Instytutu EnCompass zajmującego się propagowaniem koncepcji Naturalnych Rytmów Uczenia. Koncepcja ta zakłada holistyczne postrzeganie dziecka, dbanie o jego całościowy rozwój i dobro. Wynikiem współpracy Państwa Luvmour, będących dyrektorami Instytutu, oraz specjalistów zajmujących się kształceniem na świeżym powietrzu, kształceniem tradycyjnym i nietradycyjnym, jest książka, którą Wam przedstawiam.
Każda z przedstawionych gier zaczyna się od przedstawienia optymalnego wieku jej uczestników, liczebności grupy, w której najlepiej realizować ową zabawę, miejsce, niezbędne rekwizyty, sposób przygotowania do gry oraz opis jej przebiegu zgodnego z założeniami autorów.
Wszystkie zaproponowane w książce gry i zabawy podzielono na trzy grupy: gry i zabawy wymagające współpracy, zadania oraz całościowe uczenie się w formie zabawy.
Moją szczególną uwagę przykuł ostatni rozdział. W nim najbardziej uwidacznia się holistyczna koncepcja rozwoju człowieka. Mimo, że zaproponowano tu zaledwie trzy zabawy, łatwo zrozumieć ich przesłanie i samemu spróbować podjąć wysiłek stworzenia podobnego projektu edukacyjnego. Fascynująca jest na przykład propozycja tematu poświęconego drzewu - temu czym ono jest i - co bardzo ważne - jak je postrzegamy. Ciekawą przygodą intelektualną może okazać się uświadamianie dzieciom czym jest kultura, jak obyczaje kulturowe wpływają na nasze codzienne funkcjonowanie społeczne.
Wiele z gier i zabaw przedstawionych w pierwszym, najobszerniejszym, rozdziale możemy realizować podczas spotkań rodzinnych, czy - jak chcieli tego autorzy książki - podczas obozów czy kolonii. Te wspierające rozwój współpracy między uczestnikami zabaw są z pewnością zbyt cenne, by ich nie wykorzystać.
Jeśli zatem czeka Was spotkanie rodzinne lub dzieciaki kolonijne zastanówcie się nad przydatnością "49 gier i zabaw". Ja jestem na "tak".
Etykiety:
literatura pedagogiczna
|
1 komentarze
25 lipiec 2010
25.7.10 |
Edytuj post
Dokonuję podsumowania z niemalże miesięcznym opóźnieniem. Ale to nie jest jedyny powód do wstydu.
Takie miałam plany:
BOOKER PRIZE
"Zachować swój świat" Nadine Gordimer
"Bóg rzeczy małych" Arundhati Roy
PRIX GONCOURT
"Życie przed sobą" Romaina Gary'ego
"Alabama song" Gillesa Leroy'a
"Święta noc" Tahara Ben Jelloun
ORANGE PRIZE
"Kiedy żyłam w nowych czasach" Lindy Grant
NIKE
"Widnokrąg" Wiesława Myśliwskiego
"W ogrodzie pamięci" Joanny Olczak-Ronikier
BOOKER PRIZE
"Zachować swój świat" Nadine Gordimer
"Bóg rzeczy małych" Arundhati Roy
PRIX GONCOURT
"Życie przed sobą" Romaina Gary'ego
"Alabama song" Gillesa Leroy'a
"Święta noc" Tahara Ben Jelloun
ORANGE PRIZE
"Kiedy żyłam w nowych czasach" Lindy Grant
NIKE
"Widnokrąg" Wiesława Myśliwskiego
"W ogrodzie pamięci" Joanny Olczak-Ronikier
Ze wstydem przyznaję, że przeczytałam tylko te książki, w tytule których znajduje się link. Wysłuchałam też prawie całej powieści Romaina Gary'ego, ale muszę ją przeczytać od początku, by dobrze zrecenzować.
25.7.10 |
Edytuj post
Wydane przez
Wydawnictwo Cyklady
Kiedy miałam 11-12 lat ze zdumieniem przyglądałam się swojej Mamie z przyjemnością czytającej biografie. Nie rozumiałam tej przyjemności, nie umiałam pojąć fascynacji życiem kogoś innego tak wielkiej, by pisać o nim książkę i by tę książkę czytać.
Dorosłam do czytania biografii. Odnalazłam w sobie ciekawość innych ludzi. Doceniam mrówczą pracę jaką trzeba włożyć, by napisać dobrą biografię. Doceniam pracę Florence Noiville, bo jej książka o Isaacu B. Singerze jest bardzo dobra.
Autorka szuka śladów Pisarza w Polsce. Odwiedza Leoncin, Radzymin, ul. Krochmalną w Warszawie. Nieusatysfakcjonowana wędruje szlakiem jaki pokonał Isaac B. Singer w drodze do Stanów Zjednoczonych. Sięgając do źródeł archiwalnych, do wspomnień ludzi wciąż żyjących, którzy z Singerem współpracowali, tworzy spójny, interesujący obraz Noblisty.
Nie wiedziałam, że Singer pisał swoje powieści w jidysz. Że choć świetnie znał angielski i sam tłumaczył swoje dzieła (jeszcze w Polsce tłumaczył Manna, Zweiga, Remarque'a i Hamsuna) uważał, iż porzucenie języka żydowskiego byłoby kontynuacją działań Hitlera. Nie wiedziałam jeszcze wielu innych rzeczy, nie znałam wielu faktów z życia Pisarza i przyznam, że lektura poszerzyła moją wiedzę i doskonale podsyciła moje zainteresowanie twórczością Singera (poznaną dość wybiórczo w czasach licealnych).
Bardzo się cieszę, że przeczytałam książkę Florence Noiville. Mam nadzieję, że ta lektura natchnie mnie do sięgnięcia po powieści Isaaca Bashevisa Singera, do odczytania ich na nowo.
Etykiety:
literatura biograficzna
|
3
komentarze
25.7.10 |
Edytuj post
Wydane przez
Wydawnictwo EMG
Bardzo lubię Julię Dobrowolską powołaną do życia na kartach powieści Gai Grzegorzewskiej. Bywa dość nieobliczalna, rozhulana, perfekcyjna w pracy no i posiada zdolność, której ja nigdy posiadać nie będę (czego nie żałuję) - rozpoznawania marki ubrania czy dodatków typu torebka oraz określenia ceny tychże po niemalże jednym spojrzeniu na osobę noszącą owe ubrania/dodatki.
Pani detektyw daje się namówić dawnemu współpracownikowi, Wiktorowi, na wspólny wyjazd na Mazury. Obydwoje lubią luksus i tak zwane odpowiednie warunki, jednak na pozór wbrew własnym potrzebom Julia decyduje się dołączyć do żeglarskiej ekipy Aarona (byłego kochanka Julii i Wiktora) i jego narzeczonej. Wiktor zostaje w Gołębiewskim;)
Mazury okazują się nie być li i jedynie oazą spokoju, czy nawet miejscem, gdzie można się dobrze zabawić. Popełniona przed kilkunastu laty zbrodnia przywołuje na mazurskie jeziora sprawcę oraz rodzinę ofiary. Koszmar trwa, a Julia dąży do tego, by go przerwać.
Powieści Gai Grzegorzewskiej są specyficzne. Trzeba polubić ich narrację, bohaterów, by sięgać po nie z przyjemnością. "Topielica" jest nieco inna w wymowie niż "Żniwiarz" i "Noc z czwartku na niedzielę" - z racji miejsca, w jakim osadzona jest akcja powieści, pobrzmiewa bardziej niż poprzednie książki wakacyjnym rozleniwieniem, romansami i przygodą.
Ech, żałuję, że już przeczytałam:)
23 lipiec 2010
23.7.10 |
Edytuj post
Wydane przez
Wydawnictwo Iskry
"Nie przyjdzie im do głowy, że jak my umrzemy, a oni to wszystko rozdadzą, to nie będą mieć korzeni. W betonie nic nie urośnie."
Cytat z książki Agnieszki Szegedy "Kupię rękę" idealnie zharmonizował mi się z przesłaniem tekstów Lechosława Herza. Autor wiedzie nas bowiem w swoich opowieściach przez Nizinę Mazowiecką, Beskidy, Tatry, Pieniny i wiodąc przypomina o tym, jak istotne jest pamiętanie o tradycji i własnych korzeniach.
Urokliwość przedstawianych przez Lechosława Herza miejsc jest jednak podszyta smutkiem. Żal ludzi, którzy odeszli i bajań, których już nie dane będzie posłuchać, żal domów, które rozpadły się ze starości, żal tradycji wypieranych przez nowoczesność, bez których coraz trudniej zachować nam będzie tożsamość.
We wspomnieniach Lechosława Herza znajdziemy wiele znanych nazwisk, sławetnych rodów i jednocześnie miejsca, które lata świetności mają za sobą i doceniane są przez pasjonatów (na szczęści ci wciąż istnieją). Zachwyt nad Magdalenką, jarmarkiem w Łowiczu, polami opisywanymi przez wielkich polskiej literatury, wąwozem nad Dunajem jaki znajdziemy w książce jest szczery i zaraźliwy - aż chce się wrzucić w plecak kilka niezbędnych rzeczy i wyruszyć na wędrówkę szlakiem pokonanym niegdyś przez Autora.
Cieszy mnie ta lektura, cieszy mądrość i empatia wobec świata jaką widać w słowach Lechosława Herza, cieszy wreszcie to, że wciąż ktoś zadaje sobie trud, by przypominać nam o miejscach, z których się wywodzimy, o tożsamości i korzeniach. Wszak na "betonie nic nie urośnie".
Etykiety:
literatura polska
|
3
komentarze
23.7.10 |
Edytuj post
Wydane przez
Wydawnictwo Bliskie
Książka Agnieszki Szygendy składa się z dwóch części. O ile ta pierwsza, dość drapieżna w wymowie, przypominała mi nieco tematyką "Kiedy byłem dziełem sztuki" E. E. Schmitta, to druga część - zdecydowanie refleksyjna - stanowiła spory kontrast wobec pierwszej części i nie przywoływała konkretnych skojarzeń moszcząc moje czytelnicze ego w ciepłej tematyce prorodzinnej i podnoszącej tradycje rodzinne do rangi leku na samotność.
Troje głównych bohaterów powieści cierpi z wyobcowania i osamotnienia. U każdego ów ból ma inne podłoże. Olgierd, rzutki trzydziestosiedmioletni biznesmen, wciąż próbuje poczuć się Kimś, bo w dzieciństwie mając rodziców nauczycieli nie czuł się wystarczająco doskonały. Inga, uzależniona mentalnie od rodziców i narzeczonego znanego od dzieciństwa, próbuje zaspokajać potrzeby innych poddając się zwyczajowemu dziewczyńskiemu poczuciu, że inni są ważniejsi od niej. Tomek, osierocony dość wcześnie przez ojca, czuje się niezręcznie wobec matki i w obliczu tego, że nie umie się nią zaopiekować tak jak obiecał to ojcu, że chce studiować, potrzebuje pieniędzy.
Potrzeba władzy, samostanowienia, pieniędzy rządzi ludzkimi losami już od wielu, wielu pokoleń. Nie omija też współcześnie żyjących, z tym, że doprowadzone do skrajnej postaci dążenie do zaspokojenia owych potrzeb może prowadzić do izolacji społecznej, większej niż ci dążący do władzy, samostanowienia i pieniędzy skłonni byliby przyznać.
Mimo, że wspomniane dwie części różnią się od siebie wymową, obydwie sprowokowały mnie do myślenia na tematy raczej przeze mnie omijane. Książka, którą "połknęłam" w jedno popołudnie, dała mi zaskakująco wiele. Z chęcią poszukam poprzedniej książki Pani Szygendy, by przekonać się, czy zawsze jej postacie są tak wyraziste, a powieści - przejmujące.
Etykiety:
literatura polska
|
0
komentarze
21 lipiec 2010
21.7.10 |
Edytuj post
Wydane przez
Wydawnictwo Pascal
Uwielbiam tę książkę dziś, tak samo jak uwielbiałam ją, gdy byłam dzieckiem. Wydanie, które leży na moim stole jest niemalże identyczne z tym sprzed laty - książka jest może tylko ciut dłuższa;)
Wiersze zgromadzone w tym tomie Danuta Wawiłow dedykowała córce. Jeśli tą córką jest Natalia Usenko, to można przypuścić, że owa dedykacja wpłynęła pozytywnie na młodszą z poetek:)
"Kałużyści", "Niewidzialna plastelina", Trudna zagadka", czy równie rewelacyjne jak inne wiersze "Urodzinki" towarzyszyły mojemu dziecięcemu poznawaniu świata. Recytowałam nie dostrzegając, że ich pamięciowe opanowanie należało włożyć jakiś wysiłek - zapisywały się w pamięci niedostrzegalnie.
Jeszcze dziś zdarza mi się mówić "pożałuj mnie", gdy czuję, że codzienność gniecie mnie zbyt mocno...
"Strasznie ważna rzecz" budzi mnóstwo wspomnień, wywołuje ogrom skojarzeń. Podaruję tę książkę Helence, niech i ona rozsmakuje się w wierszach Danuty Wawiłow.
Etykiety:
literatura dziecięca
|
6
komentarze
21.7.10 |
Edytuj post
Wydane przez
Wydawnictwo Egmont
Akcja powieści Roberta Muchamore'a rozgrywa się w czasach II wojny światowej, a dokładniej w chwili kiedy Niemcy zaatakowały Francję w 1940 roku. Dwoje dzieci ze zdumieniem dowiaduje się, że ich ojciec - szeregowy pracownik ambasady angielskiej - jest zaangażowany w działalność szpiegowską. Rose i Paul Clarke uciekają wraz z ojcem z Paryża chcąc dotrzeć jak najszybciej do swojej ojczyzny. Marc Kilgour, podrzucony na peronie dworca w Beauvais, przez dwanaście lat mieszkał w sierocińcu, aż wreszcie okrucieństwo dyrektora oraz sprzyjający moment ataku niemieckiego na okoliczne domy, skłoniły go do tego, by szukać ucieczki.
Osoba, która spaja losy trójki dzieci jest agent Henderson, przyjaciel Pana Clarka i właściciel mieszkania, w którym po przyjeździe do Paryża ukrył się Marc. W pewnym momencie Henderson przejmuje opiekę nad dziećmi i wyrusza z nimi w stronę upragnionej Wielkiej Brytanii.
Powieść jest adresowana do młodzieży, i to tej młodszej, około 12-13 lat. Akcja toczy się sprawnie, choć pewne opisane sytuacje z mojego, obrzydliwie dorosłego, punktu widzenia wydają się nieprawdopodobne. Ale z drugiej strony... Wojna przyniosła ze sobą wiele wydarzeń, które dziś wydają się niemożliwe.
Jako, że Agenci Hendersona to tytuł serii, spodziewam się wkrótce kolejnej równie atrakcyjnej powieści o dzieciach agentach.
Etykiety:
literatura młodzieżowa
|
0
komentarze
19 lipiec 2010
19.7.10 |
Edytuj post
Wydane przez
Wydawnictwo Czarne
Jaka jest Rosja? Z czym ją kojarzymy? Bezkres Syberii, Plac Czerwony, kolej transsyberyjska, bieda, bogactwo... Pewnie mogłabym wymieniać długo... A co wiem o Rosji po lekturze książki Natalii Kluczariowej? Hm, to nie jest łatwa odpowiedź.
Nikita, niczym tajemne puzderko, gromadzi w sobie różne portrety Rosji i jej ludzi. Gromadzi w sobie ludzkie historie, żyje nimi, dźwiga nieszczęścia i pochłania smutki, stanowiąc jedynie element, który pozwala nam spojrzeć na bohaterów książki z większą uwagą, czy zainteresowaniem. On sam, zwyczajny Nikita, doświadcza w życiu dziwnych sytuacji, spotyka ludzi, których historie nie należą do codziennych.
W "Wagonie..." jest podobna różnorodność jak w pociągu z wiersza Tuwima. Tu starcy, tam transwestyci, tu pop, a tam Ala, która odrzucając dawne życie nie potrafi pokochać męża.Tu strach, a tam bezgraniczna miłość.
Ogromne wrażenie zrobiła na mnie manifestacja starych ludzi. Manifestacja, dzięki której biorący w niej udział chcieli zaistnieć w świadomości tych, decydujących o ich życiu. Zderzenie starości z młodością uczyniło z niemego krzyku o życie walkę rewolucyjną, ale czy taki był zamysł weteranów z błyszczącymi orderami na piersiach?
"Wagon Rosja" pozostawił we mnie uczucie niedosytu i wrażenie, że oszalały maszynista wciąż gna przed siebie ciągnąc za lokomotywą ów wagon. Że nie liczy się czas, ani miejsce... Że nie liczą się ludzie, a liczy się coś, co trudno określić - Rosja.
Etykiety:
Literatura rosyjska
|
20
komentarze
17 lipiec 2010
17.7.10 |
Edytuj post
Wydane przez
Wydawnictwo M
Michał Karnowski zebrał teksty różnych ludzi traktujące o Lechu Kaczyńskim. Są to tekst napisane po 10 kwietnia 2010 roku. Bardzo różne są to teksty. Jedne zawierają przede wszystkim anegdoty, inne przedstawiają postać ś.p. prezydenta w szerszym kontekście, jeszcze inne można uznać za analizę sytuacji politycznej. To są teksty o Lechu Kaczyńskim, ale też o Polsce.
Wiele wypowiedzi zabarwionych jest smutkiem, a smutek ten wynika z tego, że postać prezydenta była przedstawiana w wielu mediach w sposób wręcz chamski. Oto Zdzisław Krasnodębski o Lechu Kaczyńskim pisze tak:
"Był jednym z przywódców Solidarności, jednak w świetle przekazów medialnych można było sądzić, że nie miał nic wspólnego z walką o wolność i dekował się na uniwersytecie, pisząc doktorat o Leninie. W otoczeniu Lecha Kaczyńskiego nie było ludzi pokroju Mieczysława Wachowskiego, Andrzeja Majkowskiego czy Marka Ungiera, ale oceniano je niezwykle krytycznie. W Pałacu nie balowali oligarchowie, on sam nigdy nie reklamował mebli japońskich, nie chwiał się pijany na grobach pomordowanych, nie niszczył urzędowych dokumentów, nie spiskował z generałami w Drawsku, mimo to właśnie jego oskarżano o zakulisowe machinacje i pomawiano o alkoholizm."
Tomasz Sakiewicz stwierdza:
"Lecz Kaczyński nie był krytykowany przez swoich przeciwników. Uczciwej krytyki mógł się doczekać co najwyżej we własnym obozie. To, co widzieliśmy przez pięć lat jego prezydentury, było świadomą egzekucją, której celem było wyeliminowanie go jako człowieka."
Myślę, że dzisiejsze wypowiedzi byłyby jeszcze smutniejsze, bo plucie na Lecha Kaczyńskiego nie skończyło się z chwilą Jego śmierci.
Książka jest cennym dokumentem - mamy w niej wypowiedzi matki Lecha Kaczyńskiego, Jego przyjaciół, polityków, dziennikarzy. Wiele faktów, o których ludzie powiedzieli w tej książce, nigdy nie pojawiło się w mediach, nawet po 10 kwietnia 2010. To nie jest książka dla hunwejbinów - to jest książka dla ludzi światłych, myślących i uczciwych. Bardzo dobrze, że książka wyszła teraz, niedługo po tragedii Smoleńskiej. Z pewnością powstanie jeszcze wiele książek o Lechu Kaczyńskim, o Polsce czasów, kiedy Lech Kaczyński był prezydentem, ale książka Karnowskiego ma, między innymi, ten atut, że teksty w niej zamieszczone są niekiedy ostre, pełne emocji, uczuć, pasji. I bardzo dobrze, bo to jest świadectwo.
Wiele wypowiedzi zabarwionych jest smutkiem, a smutek ten wynika z tego, że postać prezydenta była przedstawiana w wielu mediach w sposób wręcz chamski. Oto Zdzisław Krasnodębski o Lechu Kaczyńskim pisze tak:
"Był jednym z przywódców Solidarności, jednak w świetle przekazów medialnych można było sądzić, że nie miał nic wspólnego z walką o wolność i dekował się na uniwersytecie, pisząc doktorat o Leninie. W otoczeniu Lecha Kaczyńskiego nie było ludzi pokroju Mieczysława Wachowskiego, Andrzeja Majkowskiego czy Marka Ungiera, ale oceniano je niezwykle krytycznie. W Pałacu nie balowali oligarchowie, on sam nigdy nie reklamował mebli japońskich, nie chwiał się pijany na grobach pomordowanych, nie niszczył urzędowych dokumentów, nie spiskował z generałami w Drawsku, mimo to właśnie jego oskarżano o zakulisowe machinacje i pomawiano o alkoholizm."
Tomasz Sakiewicz stwierdza:
"Lecz Kaczyński nie był krytykowany przez swoich przeciwników. Uczciwej krytyki mógł się doczekać co najwyżej we własnym obozie. To, co widzieliśmy przez pięć lat jego prezydentury, było świadomą egzekucją, której celem było wyeliminowanie go jako człowieka."
Myślę, że dzisiejsze wypowiedzi byłyby jeszcze smutniejsze, bo plucie na Lecha Kaczyńskiego nie skończyło się z chwilą Jego śmierci.
Książka jest cennym dokumentem - mamy w niej wypowiedzi matki Lecha Kaczyńskiego, Jego przyjaciół, polityków, dziennikarzy. Wiele faktów, o których ludzie powiedzieli w tej książce, nigdy nie pojawiło się w mediach, nawet po 10 kwietnia 2010. To nie jest książka dla hunwejbinów - to jest książka dla ludzi światłych, myślących i uczciwych. Bardzo dobrze, że książka wyszła teraz, niedługo po tragedii Smoleńskiej. Z pewnością powstanie jeszcze wiele książek o Lechu Kaczyńskim, o Polsce czasów, kiedy Lech Kaczyński był prezydentem, ale książka Karnowskiego ma, między innymi, ten atut, że teksty w niej zamieszczone są niekiedy ostre, pełne emocji, uczuć, pasji. I bardzo dobrze, bo to jest świadectwo.
Etykiety:
literatra faktu
|
29
komentarze
17.7.10 |
Edytuj post
Wydane przez
Wydawnictwo Galaktyka
Nigdy nie lubiłam biegać. Mam wciąż w pamięci trzy z dwoma minusami jakie dostawałam w podstawówce za bieg na 600 metrów. A jednocześnie zazdroszczę tym, którzy - ot, choćby jak moja siostra - biegają i czują się z tym dobrze. I ta zazdrość popchnęła mnie do lektury książki o biegaczach, którzy z umiejętnością doskonałego biegania się urodzili.
Tarahumra to plemię żyjące w Meksyku i w środowisku biegaczy znane z niezwykłych zdolności organizmu pozwalających im na bieganie ponad zwyczajową ludzką wydolność.
W książce oprócz opisów niezwykłych wyczynów biegaczy znajdziemy teorie dotyczące przyczyn kontuzji u osób uprawiających bieganie, związane z wyginięciem neandertalczyków i przetrwaniem homo erectus. Poczytamy o treningu przed bieganiem, o najlepszych w historii sportu biegaczach, o sposobach na utrzymanie siebie, a właściwie swojego ciała w doskonałej do biegania kondycji.
Gorąco polecam:)
Etykiety:
literatura faktu
|
11
komentarze
16.7.10 |
Edytuj post
Wydane przez
Wydawnictwo SOL
Witold Mossakowski, pracownik MSZ w randze ministra, kupił pałac wraz z przylegającymi hektarami na, mówiąc kolokwialnie, końcu świata. Gdy dociera do Idy i zaczyna poznawać mieszkających w niej ludzi, przekonuje się, że znacznie bardziej odpowiada mu życie na prowincji. Tym bardziej, że w Idzie mieszkają osoby nietuzinkowe, ekscentrycy, których próżno by szukać w takim natężeniu gdzie indziej.
To, co widać w tej książce najmocniej, to serdeczność. Autorka lubi swoich bohaterów i choć stawia im na drodze niewielkie trudności, to matczynym ruchem wiedzie ich ku szczęściu. Społeczność Idy, bardzo skonsolidowana we wspólnych działaniach dla dobra wsi znajduje doskonałe wsparcie w Witoldzie i jego pomyśle, by część pałacu poświęcić na usługi hotelarskie.
Ludzi niezwykłych poprzez to, że im się chce, że umieją zaufać drugim, że doceniają potencjał jakim dysponują i umieją go wykorzystać nie sposób nie polubić. Polubiłam i Was też zachęcam:)
A może znacie magiczne miejsca podobne tym opisywanym przez Agnieszkę Krawczyk?
Etykiety:
literatura polska
|
3
komentarze
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Zapraszam
-
-
Socjaliści i liberałowie13 godz. temu
-
Jak w soczewce18 godz. temu
-
Najmniejsza w rodzinie20 godz. temu
-
Idą zmiany!2 dni temu
Archiwum
-
▼
2010
(339)
-
▼
lipiec
(41)
- Nie ma na co czekać, czyli nowe wyzwanie czytelnic...
- Jörg Disse. Metafizyka od Platona do Hegla.
- Lucinda Rosenfeld. Cieszę się twoim szczęściem.
- Tilmann Bunz. Kraina zimnolubów. Skandynawia dla p...
- Mariusz Czubaj. Etnolog w Mieście Grzechu.
- Roksana Jędrzejewska-Wróbel. Maleńkie Królestwo kr...
- Przygnębiają mnie...
- 49 gier i zabaw. Scenariusze dla rodzin,
- Podsumowanie pierwszego etapu wyzwania - Nagrody L...
- Florence Noiville. Isaac Bashevis Singer.
- Gaja Grzegorzewska. Topielica.
- Lechosław Herz. Wardęga. Opowieści z pobocza drogi...
- Agnieszka Szygenda. Kupię rękę.
- Danuta Wawiłow. Strasznie ważna rzecz.
- Robert Muchamore. Agenci Hendersona. Uciekinierzy....
- Natalia Kluczariowa. Wagon Rosja.
- Lech Kaczyński. Portret. Zebrał i opracował Michał...
- Christopher McDougall. Urodzeni biegacze.
- Od samego patrzenia jest jakby chłodniej
- Agnieszka Krawczyk. Magiczne miejsce.
- Lila Prap. Dinozaury.
- Bernard Lecomte. Tajemnice Watykanu.
- Grunwald 1410. Wielkie bitwy dla małych historyków...
- Konkurs z Selkarem
- Samuraj Neko - losowanie numer 2.
- Monica Ali. Od kuchni.
- MADMAD jest poszukiwana
- Lucy Christopher. Uprowadzona.
- Paulina Wierzba. Co jedzą ludzie?
- Jan Brzechwa. Wiersze i wierszyki dla najmłodszych...
- Joanna Olech. Pulpet i Prudencja. Smocze Pogotowie...
- Noc w Lublanie. Antologia współczesnej krótkiej pr...
- Informacje
- Jodi Picoult. Krucha jak lód.
- Łucja Staniczkowa. Herosi i „chachary”.
- Julia Child. Moje życie we Francji.
- Rozstrzygnięcie loterii - Samuraj Neko.
- Joanna Rogala. Doktor Karolina.
- Samuraj Neko (loteria)
- Hape Kerkeling. Na szkalu do Composteli.
- Eliza Piotrowska. Książeczka-wycieczka po miastach...
-
►
czerwiec
(45)
- Miałam zatytułować "wakacje"...
- Rosa Liksom, Klaus Haapaniemi. Samuraj Neko.
- Melissa De La Cruz. Objawienie.
- Pepetela.Tajny agent Jaime Bunda.
- Iwona Kocińska. Przygody Krowy Balbiny.
- Małgorzata Barańska. A może pójdziemy nad morze?
- Joanna Papuzińska. Pod Bajdułem i inne wiersze.
- Liane Schneider. Zuzia i jej kotek.
- Antonina Żabińska. Borsunio.
-
▼
lipiec
(41)
-
►
2009
(617)
- ► październik (53)
-
►
2008
(564)
- ► październik (57)
Czytuję
-
-
-
Miloš Forman, Jan Novak - Moje dwa światy6 godz. temu
-
s z e ś ć lat...6 godz. temu
-
Lipcowa kronika książkochomika /2/6 godz. temu
-
nr 107 godz. temu
-
Witaj, smutku9 godz. temu
-
-
dwa i pół miliona widzów...9 godz. temu
-
dziura9 godz. temu
-
Avangardowe książki9 godz. temu
-
Już za parę dni, za dni parę...12 godz. temu
-
Lalalalalalalaal :)12 godz. temu
-
Sanna zaczyna się latem13 godz. temu
-
-
Wyznania francuskiego piekarza14 godz. temu
-
Ostatni wyjazdowy stosik14 godz. temu
-
Zapasy z życiem, Eric-Emmanuel Schmitt15 godz. temu
-
-
Łańcuszek – odsłona druga17 godz. temu
-
Laurka dla Henryka18 godz. temu
-
Lista, J. D. Bujak18 godz. temu
-
-
-
-
-
Q&Awczoraj
-
-
-
-
-
-
-
-
Duet Burton - Depp.wczoraj
-
-
-
-
-
-
-
Własne łóżkowczoraj
-
-
-
-
-
Marina2 dni temu
-
„Carmen” Prosper Merimee2 dni temu
-
-
Morawy z prysznicem2 dni temu
-
Charles Kingsley "Wodne dzieci"2 dni temu
-
-
„Moralny nieład” Margaret Atwood2 dni temu
-
-
-
Co czytać? - pomocy2 dni temu
-
Nominacje do Bookera 20102 dni temu
-
-
Słowa jak tygrysy2 dni temu
-
-
"Niebieska zasłona" Virginii Woolf3 dni temu
-
Krótko, ale w temacie3 dni temu
-
-
rejestracja3 dni temu
-
Córka opiekuna wspomnień3 dni temu
-
-
Jacek Dukaj - Córka Łupieżcy3 dni temu
-
"Biały Tygrys" Aravind Adiga4 dni temu
-
-
-
-
Znów mnie pokochaj - Anna Siwek4 dni temu
-
Obca, Diana Gabaldon4 dni temu
-
-
-
Buddyjskie westchnienie zieleni5 dni temu
-
Czarny Petersburg5 dni temu
-
-
-
Bajkowe lulanki - Agnieszka Tyszka5 dni temu
-
-
-
„Nosiciel” Tess Gerritsen6 dni temu
-
"Skuczno"6 dni temu
-
Bezpieczeństwo1 tydzień temu
-
[Dyskusja]Czytanie i czas.1 tydzień temu
-
Krwiopijcy1 tydzień temu
-
Zakazane Miasto vs. Dźwirzyno1 tydzień temu
-
"Night Lights"1 tydzień temu
-
Koralina1 tydzień temu
-
na przecięciu1 tydzień temu
-
"Objawienie" Melissa de la Cruz1 tydzień temu
-
-
„Kopciuszek” na pocztówkach…1 tydzień temu
-
Podróż na Kubę1 tydzień temu
-
-
Sztuka bycia Elą1 tydzień temu
-
Herta Müller, „Niziny” (3)1 tydzień temu
-
Trzy typy wakacyjne1 tydzień temu
-
-
Weryfikacja planu czytelniczego na rok 20101 tydzień temu
-
-
380. Konkurs nr 29 - żeński1 tydzień temu
-
Robert D. Kaplan: Śródziemnomorska zima1 tydzień temu
-
Co zabrać na urlop?2 tyg. temu
-
Szczęśliwej drogi już czas...2 tyg. temu
-
Z dziennika papierowego (1)2 tyg. temu
-
trochę książek, trochę prywaty2 tyg. temu
-
Ach! Och!2 tyg. temu
-
-
-
-
Gryź, Ssij i inni Krwiopijcy2 tyg. temu
-
Wakacje z Edith Nesbit3 tyg. temu
-
-
-
-
"Zło" Jan Guillou4 tyg. temu
-
-
Laura Whitcomb - "Światła pochylenie"4 tyg. temu
-
-
Lucy Maud Montgomery "Ania z Avonlea"5 tyg. temu
-
Powolne powroty do normalności5 tyg. temu
-
Prawdziwy świat1 miesiąc temu
-
Hemoroidy Napoleona- P.Mason1 miesiąc temu
-
być talibem? Tylko w UE!!!1 miesiąc temu
-
Bond. Bond Girls1 miesiąc temu
-
Czytelnicze różności1 miesiąc temu
-
"Kamieniarz" Camilla Lackberg1 miesiąc temu
-
Lanzarote2 mies. temu
-
Koniec świata - Krajewski2 mies. temu
-
Kilka słów wyjaśnienia...2 mies. temu
-
Fotorelacja z losowania:)2 mies. temu
Etykiety
- 6z6 (33)
- Abedi (2)
- akcja czytelnicza (2)
- Akunin (4)
- amerykańskie południe (3)
- Archer (3)
- autograf (3)
- Axelsson (4)
- biblioteka (16)
- booker prize (1)
- Capote (1)
- Carle (3)
- Cejrowski (1)
- Chmielewska (4)
- Chutnik (2)
- Connelly (2)
- czasopismo (1)
- Czubaj (6)
- DiCamillo (2)
- DKK (36)
- Durrell (1)
- dzień książki (2)
- Eliade (4)
- esej (2)
- fantastyka (7)
- felietony (6)
- film (14)
- Flagg (5)
- Fox (9)
- Gadacz (2)
- Gaiman (4)
- Gordon (3)
- Grzegorzewska (4)
- Harris (2)
- Herriot (5)
- Highsmith (3)
- idee (1)
- Instytut Książki (3)
- Kapuściński (2)
- Kellerman (3)
- kolorowe czytanie (13)
- komiks (3)
- konkurs (4)
- Konwicki (3)
- Korwin-Mikke (1)
- koty (9)
- Kołakowski (3)
- kraje nordyckie (7)
- Krajewski (5)
- książki (72)
- kuchnia (1)
- kulinarnie (1)
- Larsson (3)
- Lessing (5)
- literackie peryferia (10)
- literatra faktu (1)
- literatura afgańska (2)
- literatura albańska (4)
- literatura amerykańska (142)
- literatura angielska (85)
- literatura angolska (1)
- literatura argentyńska (2)
- literatura australijska (14)
- literatura austriacka (1)
- literatura azerska (1)
- literatura belgijska (5)
- literatura biograficzna (14)
- literatura bośniacka (3)
- literatura brytyjska (4)
- literatura bułgarska (2)
- literatura chilijska (1)
- literatura chińska (2)
- literatura chorwacka (5)
- literatura czeska (9)
- literatura dagestańska (1)
- literatura duńska (3)
- literatura dziecięca (175)
- literatura egipska (3)
- literatura faktu (20)
- literatura filozoficzna (28)
- literatura fińska (11)
- literatura francuska (27)
- literatura hiszpańska (11)
- literatura indonezyjska (1)
- literatura indyjska (4)
- literatura irańska (1)
- literatura irlandzka (5)
- literatura islandzka (2)
- literatura izraelska (5)
- literatura jakucka (1)
- literatura japońska (1)
- literatura kanadyjska (7)
- literatura kirgiska (1)
- literatura kolumbijska (3)
- literatura kongijska (1)
- literatura libańska (1)
- literatura litewska (1)
- literatura maoryska (1)
- literatura marokańska (1)
- literatura meksykańska (2)
- literatura mongolska (1)
- literatura młodzieżowa (66)
- literatura niemiecka (25)
- literatura norweska (7)
- literatura nowozleandzka (4)
- literatura pakistańska (1)
- literatura pedagogiczna (62)
- literatura polska (304)
- Literatura popularnonaukowa (28)
- literatura portugalska (1)
- literatura regionalna (7)
- literatura religijna (4)
- literatura religioznawcza (4)
- Literatura rosyjska (34)
- literatura RPA (2)
- literatura rumuńska (2)
- literatura serbska (3)
- literatura skandynawska (4)
- literatura sudańska (1)
- literatura szkocka (7)
- literatura szwajcarska (3)
- literatura szwajcarska/japońska (1)
- literatura szwedzka (31)
- literatura słoweńska (2)
- literatura turecka (3)
- literatura ukraińska (3)
- literatura węgierska (11)
- literatura włoska (12)
- literatura zimbabweńska (5)
- literatura łużycka (1)
- literaturoznawstwo (3)
- loteria (15)
- Malicki (4)
- Mankell (2)
- Marai (7)
- Marinina (1)
- Marquez (1)
- Matuszkiewicz (3)
- Małyszewa (2)
- McCall Smith (7)
- miejskie czytanie (13)
- Mistrz słowa (4)
- Montgomery (1)
- Musierowicz (1)
- muzyka (2)
- Myśliwski (2)
- na scenie (1)
- nagrody literackie (23)
- nauka (1)
- niedzielnik (2)
- Nienacki (1)
- Nilsson (1)
- Noszczyńska (3)
- Nothomb (3)
- Nowak (2)
- organizacyjnie (3)
- Piasecki (1)
- Picoult (11)
- Piekara (3)
- Pilipiuk (8)
- Plebanek (3)
- podróże w czasie (11)
- poezja polska (3)
- Polakowa (4)
- poradnik (11)
- Pratchett (19)
- prix Goncourt (1)
- projekt Nobliści (6)
- przewodnik (2)
- publicystyka (12)
- Reichs (4)
- reportaż (4)
- Rosja w literaturze (1)
- Rowicki (4)
- rozmówki (1)
- Różewicz (1)
- Sapkowski (2)
- Schmitt (3)
- Scott (2)
- SFFiH (10)
- Silesiana (1)
- Sowa (6)
- spotkania autorskie (16)
- Sumińska (3)
- Szwaja (5)
- targi książki (24)
- teologia (1)
- tydzień z... (8)
- Wańkowicz (1)
- Wilk (1)
- Wroński (4)
- wywiad (10)
- wywiady (4)
- wyzwanie czytelnicze (19)
- Zalewski (3)
- zapowiedzi (4)
- Ćwirlej (2)
- łańcuszek (1)
- Łukjanienko (2)
- Łysiak (3)
- Żabińska (3)
























