30 grudzień 2010

Mapa czytelniczych ścieżek

Czytając podsumowanie roczne dokonane przez Lirael postanowiłam zajrzeć pod wskazany przez nią link. Szperając na stronie http://www.skrishnasbooks.com/ trafiłam na informację o wyzwaniach czytelniczych na nadchodzący rok. Szczególnie spodobała mi się idea tego wyzwania:


Zamierzam zaznaczać na mapie miejsca, o których mówią książki przeze mnie czytane. Muszę tylko opanować posługiwanie się mapami googlowskimi;)

Zgodzicie się, że to interesujący pomysł? Może ktoś jeszcze skusi się na taki sposób oznaczania swoich lektur?

14 komentarze:

  1. Pomysł rzeczywiście przedni, ale chyba się nie przyłączę. Większości krain, do których prowadzą mnie lektury, próżno szukać na jakichkolwiek mapach (oprócz tych specjalnie zamieszczanych przez autorów;)).

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  2. Moreni,
    no tak - mapy światów alternatywnych mogłyby być ciekawe, ale któż by je kreślił;)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  3. a ja zawsze słaba byłam z geografii ;)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  4. Pomysł rzeczywiście świetny :D Tylko teraz uporządkuj sobie te wszystkie miejsca! ;)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  5. Tajemnica,
    ale to chyba proste - jak książka traktuje o Warszawie to zaznacza się Warszawę, jak o Paryżu - to Paryż;)

    Szfagree,
    ależ zamierzam to stosować do książek, które dopiero będę czytała. Do wcześniejszych nie, bo szkoda mi czasu;)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  6. Faktycznie rewelacyjny pomysł. Porządkuje czytelnicze podróże. Chyba spróbuję... :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  7. Ciekawy pomysł. Chyba się skuszę na stworzenie swojej własnej mapki. Zastanawiam się tylko, co z książkami, których akcja dzieje się w kilku różnych miejscach?

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  8. Ciekawy pomysł, ja pozostanę jednak na zaznaczaniu państw, z których pochodzą czytani przeze mnie pisarze.

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  9. I have no idea what you are saying here but so thrilled you are doing the challenge!

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  10. Anno,
    ale zaznaczaniu na mapie, czy w etykietach? Ja też nie zamierzam porzucić wpisywania pochodzenia książki pod recenzją, ale spodobał mi się pomysł zaznaczania tego, gdzie dzięki lekturom dotarłam:) To trochę tak jak w wyzwaniu 6 książek z 6 kontynentów:)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  11. Myślę, że to bardzo ciekawe podejście - spróbuję, zobaczymy dokąd zawędruję.

    Motylek

    OdpowiedzUsuń na zawsze