14 grudnia 2010

Opowiadania wigilijne. Pod choinkę od polskich pisarzy.


Wydane przez
Wydawnictwo Literatura

Tom świątecznych wierszy i opowiadań otwiera wiersz Ludwika Jerzego Kerna. Dalsza lektura ukaże inne znane i cenione polskie nazwiska, a to sprawia, że możemy w spokoju i bez lęku o nadmiar komercji czytać dzieciom opowiadania związane z okresem przedświątecznym i świątecznym.

Wanda Chtomska, Agnieszka Frączek, Barbara Gawryluk, Grzegorz Kasdepke, Paweł Beręsewicz i wspomniany już Pan Ludwik Jerzy Ker, to tylko niektórzy z Autorów publikujących w te książce. Ich teksty ukazują różne aspekty Bożego Narodzenia - daremne dążenia ludzi do znalezienia magii świąt, wiarę w Świętego Mikołaja, rolę i znaczenie tradycji, dobre uczynki, istotę Bożego Narodzenia, świąteczne marzenia.

Opowiadania i wiersze są specyficzne w swym klimacie, urocze urokiem świąt, ekscytujące jak zapakowane prezenty pod choinką. I tylko jeden tekst sprawił, że poczułam się nieswojo... Mojemu wegetariańskiemu duchowi (szczególnie w kontekście tej akcji) wiersz o karpiach cieszących się, że zostaną usmażone i zjedzone wydawał się nieco przesadny. 

Gdy czytam książki o Bożym Narodzeniu, przede wszystkim te skierowane do dzieci, marzy mi się, by znów, na chwilę świąt, stać się dzieckiem. Poczuć napięcie związane ze strojeniem choinki, zapachem ciast, uroczystą kolacją i drżenie niepokoju związane z tym, co pod choinkę podłożą Aniołki. Uświadomiwszy sobie, że moje marzenie jest nierealne zaczynam się cieszyć tym, że przez moją siostrzenicą jeszcze kilka dobrych lat radości świątecznej:)

P.S. Moją sympatię wzbudzili przede wszystkim Ewcia, Adaś i Anioł Teofil.

5 komentarzy:

Violet pisze...

A dla dorosłych z tego typu zbiorów polecam "Nasze polskie wigilie w opowiadaniach" wydawnictwa Zysk i S-ka z 2006 roku. Wspaniała lektura, którą moja mama czyta corocznie w tym okresie. Do zbioru swoje teksty dołączyli m.in. Wojciech Cejrowski, Małgorzata Kalicińska oraz ojciec Jan Góra. Zebrane w jednym tomie fragmenty pochodzące z książek tych autorów stanowią dla mnie odrębne opowieści, które razem tworzą niepowtarzalny klimat. Taki jak Święta miały, gdy byłam małą dziewczynką.

adziocha pisze...

Już czuje ten świąteczny klimat:)

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

Violet,
dziękuję za polecajkę:)

Adziocha,
:)

toska82 pisze...

Chciałabym znów poczuć zapach i magie świąt, bo od niedawna święta kojarzą mi się z pośpiechem, ciągłym staniem i gotowaniem i jakoś mnie już tak nie cieszą :(

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

Toska,
o, właśnie... Chyba każdy marzy do takiej atmosfery świąt jaka odczuwał w dzieciństwie...